sobota, 20 sierpnia 2011

Kurwy, rury, ladacznice...

…i inne dziecięce przypowiastki.

Wszystkie historyjki z udziałem dzieci w przedziale wieku 2-3 lata.

Wczoraj byliśmy u Tadzia na działce i przy grillu zeszło się (jakże niespodziewanie) na dzieci.
I przypomniała mi się dykteryjka. Anegdotka. Krotochwila taka.

Grałszy sobie w Super Mario Galaxy na Wii spadłem z jakiejś platformy ludkiem. Maks postanowił temat podsumować dość rezolutnie:
- Co ty tato spadłeś jak jakaś kurwa?

Ciotka postanowiła na uraczyć kontrhistoryjką o synku (bodaj Łukasz) swojej siostry. Pewnego otóż razu, próbując zainteresować Łukaszka świeżo ugotowanym rosołem przyozdobionym sporą dawką koperku, natknęła się na z jego strony takie dictum:
- Czegoś mi tu tych kwiatków nawpierdalała?!

I historyjka druga, z udziałem Agnieszki (córka cioci, czyli żona mojego brata Tadeusza). Otóż (rzecz działa się na wsi), rodzina wybierała się do kościoła - z jakiegoś względu ani Agnieszka, ani Łukaszek nie byli jeszcze gotowi. Agnieszka zatem powiedziała:
- To wy idźcie, ja się przebiorę i was z Łukaszkiem dogonimy. - jako że Łukaszka bardzo lubiła, a i on zawsze chętnie z nią przebywał.

Wejszła więc była do komórki się przebrać, ale niestety próba wyjścia okazała się nie do końca skuteczna jako że drzwi nie dało się z jakiegoś powodu od środka otworzyć.
- Łukaszku jesteś tam?
- Jestem.
- Otwórz mi drzwi, poproszę.
- Niee.
- Ale Łukaszku, ja bym bardzo chciała z tobą iść do kościoła.
- Taaak? To tu sobie teraz, stara kurwo, posiedzisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz