poniedziałek, 26 września 2011

Dlaczego? W zasadzie, synku, to chuj wie...

Przez 4,5 roku Maks nie przejawiał zbytniego zainteresowania pytaniem "dlaczego?". Aż mnie to nawet zaczęło trochę martwić. Ale parę dni temu zaczęło się okazywać, dlaczego...

Trzymał sobie otóż pytania kluczowe na moment, w którym będzie mógł zrozumieć odpowiedzi, trywializmy zapewne rozwiązując w locie.

Zaczęło się konkretnie: "Skąd się wziął świat?", "Skąd się wziął człowiek?", "Dlaczego mamy plecy i co by było, gdybyśmy mieli głowę na samych nogach?". Wiem, że to jego własne pytania choćby stąd, że to drugie przybrało formę "Kto urodził wszystkich mamusie i tatusiów?".

Zrobiłem więc jedyną logiczną rzecz i zacząłem mu tłumaczyć teorię Wielkiego Wybuchu i ewolucji, oraz alternatywę w postaci kreacjonizmu i Boga. Mogłem też gdzieś wpaść na doskonały pomysł wytłumaczenia jak to z wilka wziął się pies.

 Dzisiaj, podczas podróży powrotnej z urodzin córki bratowej, Maks postanowił umilić czas rozmową:

- Tato, wiesz, opowiadałem w przedszkolu kolegom to co mi ostatnio tłumaczyłeś. Że na początku był jeden wilk, który wyglądał jak człowiek, i drugi, który wyglądał bardziej jak małpa.

Po kilku niezwiązanych tematach (dlaczego woda jest przezroczysta, po co oni zrobili ludziom dwie ręce) postanowił dodać:

- Ja widziałem jak był stworzony świat, bo oglądał go na komputerze ten pan, który jest bardzo niepełnosprawny, ale ma bardzo otwarty umysł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz